Polska

Wojna domowa na pokaz

sanocki new_0.jpg
Wybory kończą kampanię prezydencką, ale czy kończą polityczny konflikt, który podzielił Polskę? Różnice polityczne, ścieranie się poglądów, walka o zwycięstwo, przekonywanie wyborców – są jak najbardziej zrozumiałymi zjawiskami w demokracji.

Nie ma się z czego cieszyć

duda_9.jpg
Andrzej Duda nie był nigdy moim kandydatem i uważam ten wybór za bardzo niekorzystny dla Polski. W tle Dudy widzę uśmiechniętego Kaczyńskiego, Kamińskiego, Macierewicza, Pawłowicz, Morawieckiego, Kanię, Rachonia, Wildsteina, Gelberga i innych.

Krajobraz po bitwie

bosak 3_0.jpg
Zwycięstwo Andrzeja Dudy oznacza to, że do 2025 r. kluczowe stanowisko w państwie znajdzie się w rękach PiS, zaś do 2023 r. wszystkie najważniejsze stanowiska w państwie, wszystkie władze, wykonawcza, ustawodawcza, sądownicza oraz nieformalna władza mediów publicznych wraz ze wszystkimi przyległościami medialnymi żyjącymi z publicznych dotacji, będzie skupiać w silnym uścisku jedna partia.

Po wyborach, czas na plebiscyt

czolo_4.jpg
Rozpocznę – jak na konserwatywnego zgreda przystało – nietypowo i chyba raczej „pod prąd”. W mej opinii niedobrą rzeczą jaka zdarzyła się ostatniej niedzieli jest bardzo wysoka frekwencja. Im jest ona wyższa – tym wybór jest chyba mniej racjonalny. Jeśli już muszą być powszechne wybory – to uważam, że głosować powinni ci, którzy na polityce, prawie czy gospodarce znają się choć odrobinę.

Jak zagłosują endecy?

bosak 4.jpg
Skład osobowy drugiej tury wyborów trudno nazwać zaskoczeniem. Powszechnie kreowani na głównych antagonistów Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski osiągnęli poparcie w granicach przewidywanych przez główne pracownie badania opinii publicznej. Oznacza to, że pomimo pozornie sporej przewagi urzędującego prezydenta, obaj rywale zachowują wyrównane szanse na wyborcze zwycięstwo. Czeka nas zatem wyrównana i zapewne bezkompromisowa walka.

Czarny koń kampanii?

bosak 2020.jpg
Mijająca kampania wyborcza zostanie zapamiętana jako najdłuższa i najdziwniejsza z dotychczasowych. Z całą pewnością nie była nudna, przeciwnie dostarczyła nam wielu, niekoniecznie pozytywnych emocji. Kandydaci potrafili jednak także zaskakiwać in plus. Dla mnie ta kampania przyniosła aż trzy polityczne odkrycia.

Dlaczego nie Duda?

duda 1_3.jpg
Jeśli miałbym podać jakąkolwiek cechę charakterystyczną dla upływającej kadencji Andrzeja Dudy wskazałbym na jej nijakość. Przez ostanie pięć lat aktualny lokator Pałacu Prezydenckiego nawet przez chwilę nie wykazał się własnym zdaniem ani choćby śladowym charakterem.

Naczelnik ogłasza Alert

duda_8.jpg
Błąd Jarosława Kaczyńskiego, który przyciśnięty przez koalicjanta odpuścił wybory 10 maja, perfekcyjnie wykorzystała Platforma Obywatelska. Zrewitalizowana wymianą kandydata na prezydenta właśnie rozpościera skrzydła i bez zbędnej kurtuazji rzuca Jarosławowi Kaczyńskiemu prosto w twarz – idziemy po ciebie.

Największy wróg Prezydenta

tvp 2.JPG
Zgodne, jak rzadko kiedy, media na głównego antagonistę obecnie urzędującego prezydenta kreują Rafała Trzaskowskiego. Jest to narracja równie atrakcyjna co nieprawdziwa. Obecny włodarz stolicy, niezależenie od swoich faktycznych czy wyimaginowanych przymiotów, nie jest w stanie stanąć na drodze do reelekcji Andrzeja Dudy. I co ciekawe, prawdopodobnie nie będzie musiał. Wyręczą go w tym politycy i działacze PiS-u.

Obrona Achillesa

duda_7.jpg
Wszystkie przedwyborcze sondaże wskazują, że dojdzie do drugiej tury wyborów prezydenckich. Plan Prawa i Sprawiedliwości, by sprawę reelekcji Andrzeja Dudy rozstrzygnąć w pierwszej turze spalił na panewce. Zdeterminowanej opozycji, głównie Platformie Obywatelskiej dążącej do wymiany kandydata, termin wyborów udało się przesunąć. Na razie ad calendas greacas, gdyż póki co nie znamy ich terminu.

Strony

Subskrybuj Polska