Polityczne Tworki nad Wisłą

jasiewicz.jpg
W Polsce tytuł profesora zawsze budził szacunek, taki człowiek uosabiał najlepsze przymioty – nie tylko wiedzę, ale i doświadczenie życiowe, rozum i rozwagę. Te czasy, proszę państwa, już dawno minęły. Dzisiaj w Polsce ludzie z tytułami naukowymi to często kompletni idioci, szaleńcy, skrajni koniunkturaliści bez honoru i wstydu.

To żenujące widowisko, kiedy panowie doktorzy i profesorowie wypisują bezdenne głupstwa kompromitujące ich jako naukowców. Najciekawsze jest to, że wszyscy udają, że takiego zjawiska nie ma – ot, każdy ma swój pogląd.

Przesadzam? Proszę bardzo, przykład pierwszy z brzegu. Prof. Krzysztof Jasiewicz, profesor historii, politolog, ekonomista, pracownik naukowy Instytutu Studiów Politycznych PAN – jak się przestawił na łamach „Do Rzeczy”. „Jak wygrać III wojnę światową” – poucza nas pan profesor. Oto kilka złotych myśli:

„Obecną klikę z Putinem i Ławrowem na czele – a po części znaną z list osób objętych zakazem wjazdu do UE – należy osądzić w pokazowym procesie wzorowanym na norymberskim. Potrzebne jest także osądzenie zbrodni komunizmu, bo to one determinują dziś działania Rosji. Norymberga i tamtejszy Pałac Sprawiedliwości – miejsce, gdzie odbyły się proces zbrodniarzy niemieckich i ich stracenie – wydają się idealne do podkreślenia tych szczególnych zbrodniczych związków między Niemcami a Rosją (a nie między nazizmem i komunizmem).

Drugim dobrym miejscem byłaby Moskwa, a ściślej Pałac Zjazdów na Kremlu. Nawet bez specjalnej znajomości zagadnień prawnych można dopatrzyć się w polityce Rosji i jej lidera znamion przestępstw osądzonych kilkadziesiąt lat temu. I tak jasno wynika, że dopuścili się oni wszystkich lub prawie wszystkich zbrodni wymienionych w art. 6 Statutu Międzynarodowego Trybunału Karnego”.

„Należy bardzo szybko zbudować supernowoczesny system antyrakietowy oraz określić granice własnego terytorium w przestrzeni i chronić je przed atakiem ze strony kosmosu. Zachód już przespał okres intensywnego rozwoju technologii kosmicznych dla potrzeb wojny w przeciwieństwie do ZSRS, a potem Rosji. Nie jest również przygotowany do zahamowania ekspansji Rosji w Arktyce w celu zawłaszczenia jej zasobów, a za chwilę o wszystkim będzie decydować dostęp do surowców, zasobów naturalnych i wody”.

„Pakiet działań zmierzających do marginalizacji i upadku Rosji winien objąć równocześnie kilka sfer, przede wszystkim dyplomatyczną – z Federacją Rosyjską należy przestać rozmawiać. Rosja zawsze traktowała dialog jako oznakę słabości, tracąc resztki szacunku do swego interlokutora. Apele do Putina, telefony do niego, rozmowy z Ławrowem, jakieś mediacje typu mińskiego niczego nie dają. Trzeba zrozumieć, że milczenie także jest rodzajem dialogu, i to wyjątkowo wymownym.

Należy też całkowicie zawiesić stosunki dyplomatyczne z Federacją Rosyjską. Zamknąć swoje ambasady i bezzwłocznie zlikwidować ambasady rosyjskie oraz inne przedstawicielstwa Federacji Rosyjskiej w krajach zachodnich. Tym sposobem zredukujemy koszty własne, a jednocześnie utrudnimy Rosji prowadzenie działalności wywiadowczej, bo tym zajmują się od zawsze jej przedstawicielstwa zagraniczne.

Należy Federację Rosyjską wyrzucić ze wszystkich możliwych organizacji międzynarodowych, zwłaszcza z ONZ, ale także z wszelkich organizacji i federacji sportowych, odebrać jej prawo organizowania jakichkolwiek wielkich imprez. Jeśli FIFA uważa inaczej, to należy tak zmienić przepisy, by musiała wybrać, czy chce być FIFA, czy FIFA obszaru posowieckiego. Należy zakazać drużynom i indywidualnym sportowcom z Federacji Rosyjskiej udziału w imprezach sportowych cywilizowanego świata. Zerwać jakąkolwiek współpracę naukową i kulturalną. Rosja winna być całkowicie odizolowana. Jej statki i samoloty nie będą mogły korzystać z portów czy lotnisk w krajach Zachodu”.

Jeśli tego nie zrobimy „czeka nas w najlepszym wariancie nowy wielki Katyń, a w najgorszym atak atomowy, co już przećwiczono w czasie różnych manewrów sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej w pobliżu naszych granic”.

Polityczne Tworki mamy w Polsce na co dzień, jednak ten tekst przekracza wszelkie granice – ale u nas nikt nie spostponuje szaleńca – bo wszyscy w tym szaleństwie w jakiś sposób uczestniczymy. Jest u nas przyzwolenie na Tworki, nie ma na odpowiedzialność i rozsądek.

Jan Engelgard