Od terrorysty do bohatera Ukrainy

Nachtigal 2.jpg
Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko, tuż przed upływem kadencji, do panteonu bohaterów narodowych wprowadził ukraińskich nazistów, przestępców wojennych. 22 stycznia 2010 r. podpisał dekret o przyznaniu tytułu Bohatera Ukrainy Stepanowi Banderze i Romanowi Szuchewyczowi.

W dekrecie ogłoszonym tydzień później uznał członków faszystowskiej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) za uczestników walk o niepodległość Ukrainy. Dekrety Juszczenki spowodowały ostre protesty społeczeństwa, które nie chce i nie zamierza utożsamiać się z ludobójczym dziedzictwem OUN i jej przywódcami. Sprawa znalazła epilog w sądzie, Naczelny Sąd Administracyjny dekrety Juszczenki uchylił. Decyzja NSA tak zirytowała politycznych następców OUN-UPA, że zagrozili wybuchem „rewolucji narodowej”.

Obu kandydatów na „bohaterów” łączyła faszystowska ideologia, przynależność do terrorystycznych organizacji i wiara w nadzwyczajną moc Hitlera. Zbrojna kolaboracja i sojusz ideologiczny z Fuehrerem III Rzeszy miał być gwarantem powstania samostijnej Ukrainy. Bandera i Szuchewycz wychowani na „dekalogu ukraińskiego nacjonalisty”, nie byli w stanie przyjąć do wiadomości, że przyszłość Ukrainy i całej Słowiańszczyzny została zapisana przez Hitlera „Generalplan Ost”. Bandera przywódca jednej z dwóch frakcji OUN, jego zastępca Mykoła Łebed oraz szef Krajowego Sztabu OUN-B – Szuchewycz w jednakowej mierze ponoszą odpowiedzialność przed narodem polskim i ukraińskim za zbrodnie dokonane ze szczególnym okrucieństwem. Z rąk OUN-UPA padło ofiarą 200 tys. Polaków, 80 tys. Ukraińców, a także tysiące osób mniejszości etnicznych.

Z okazji 60. rocznicy śmierci Szuchewycza władze Tarnopolskiej Obwodowej Administracji Państwowej zatwierdziły szereg działań mających na celu, jak napisano, „uczczenie pamięci dowódcy UPA, poznanie jego życia i walki”. Z kim walczył, nagrodzony przez Hitlera Krzyżem Żelaznym, Hauptmann Roman Szychewycz? I jakie ma zasługi postać, która nie mieści się w ogólnoludzkim wymiarze człowieczeństwa? Szuchewycz urodził się 17 lipca 1907 r. w Krakowcu pow. Jaworów, był synem sędziego powiatowego, ojciec matki był księdzem greckokatolickim. Imię Roman otrzymał na cześć kniazia Romana Mścisławowicza, władcy Rusi Czerwonej na przełomie XII i XIII wieku. Po służbowym przeniesieniu ojca rodzina zamieszkała w Kamionce Strumiłowej.

W 1917 r. Roman został uczniem ekskluzywnej szkoły, założonej przez metropolitę Szeptyckirgo – Filii Ruskiego Akademickiego Gimnazjum we Lwowie. W tym czasie w Galicji Wschodniej i na Naddnieprzu wydarzenia przebiegały w zawrotnym tempie. Rusini-Ukraińcy galicyjscy dążyli do utworzenia autonomii w ramach Austro-Węgier ale zmieniająca się sytuacja na wojennych frontach powodowała, że cesarstwo Habsburgów chyliło się ku upadkowi.

Tuż przed zakończeniem I Wojny Światowej ukraińscy posłowie do sejmu austriackiego utworzyli Ukraińską Radę Narodową, która proklamowała powstanie Zachodnio-Ukraińskiej Republiki Ludowej, ojciec Romana, sprzed drzwi Ratusza odczytał odezwę, która obwieszczała powstanie państwa ukraińskiego i wzywała do obrony. Rozpoczęła się walko o Lwów zakończona zwycięstwem Polaków (1 listopada 1918 r.). W następstwie zawarcia traktatu ryskiego kwestia Galicji Wschodniej na polu dyplomatycznym została zamknięta. Rozwój wydarzeń miał wpływ na atmosferę w domu sędziego i poglądy młodego gimnazjalisty.

Roman został członkiem ukraińskiego skautingu „Płasta”, należał do profaszystowskiej Organizacji Uczniów Wyższych Klas Ukraińskich Gimnazjów, założonej przez Stepana Ochrymowycza, zwanej „Czarnym Tryzubem”, studiował idee głoszone przez prekursora ukraińskiego nacjonalizmu Mykołę Michnowśkiego, podstawową lekturą ucznia był dwutygodnik „Zahrawa” wydawany we Lwowie pod kierownictwem Dymytra Doncowa. Dom Szuchewyczów odwiedzał płk Jewhen Konowalec, twórca Ukraińskiej Wojskowej Organizacji (UWO) powołanej w 1920 r. do walki z państwem polskim, do niej wstąpił Roman w wieku lat 16.

Po zdaniu matury w 1925 r. wyjechał na studia do Gdańska, po roku wrócił do Lwowa i za wstawiennictwem prof. A. Łomnickiego rozpoczął drugi rok studiów na Politechnice Lwowskiej, jednocześnie aktywnie działał w UWO. Prof. Edward Prus w książce pt. „Taras Czuprynka” pisze, że podczas pobytu w Gdańsku, Szuchewycz ukończył „ukraińską” podchorążówkę pod auspicjami niemieckiego wywiadu. W Gdańsku mieścił się kanał przerzutowy dla ludzi i materiałów dywersyjnych, w tym mieście organizowano tajne kursy dla instruktorów wyszkolenia wojskowego UWO-OUN. Na początku drugiego roku studiów Szuchewycz jako działacz UWO świadomie dokonał pierwszej zbrodni, był zabójcą kuratora Stanisława Sobińskiego (14.10.1926 r.) nie znalazł się nawet wśród podejrzanych, miał dobre alibi.

W latach 1928-1929 odbywał służbę wojskową w Wojsku Polskim. W tym czasie w Wiedniu została powołana Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) z określoną podbudową ideologiczną i planami strategicznymi. Celem UWO-OUN było utrzymywanie napięcia politycznego i wrogości wobec Polaków. Do OUN wstąpił Szuchewych mając 22 lata. Powierzono mu funkcję referenta wojskowego (bojowego). W okresie międzywojennym głównym wykonawcą sabotażu, podpaleń, napadów na posterunki policji, listonoszy i skrytobójczych mordów Polaków i Ukraińców był referat bojowy. Do poważniejszych akcji, którymi osobiście kierował było zabójstwo posła na Sejm Tadeusza Hołówki, napad na konsulat ZSRR we Lwowie, zabójstwo komisarza policji Czechowskiego, napad na Urząd Poczty w Gródku Jagiellońskim. Szuchewycz ukrywał się pod pseudonimem „Dzwin”.

Ostatnią akcją przygotowaną przez „Dzwina” był zamach na życie ministra Bronisława Pierackiego (15.06.1934 r.), został aresztowany, znalazł się w drugiej grupie oskarżonych, otrzymał wyrok 4 lata pozbawienia wolności. Wskutek amnestii, skazanym w tym procesie, skrócono karę do połowy. Szuchewych opuścił więzienie w 1937 r., był pod nadzorem policyjnym ale w 1938 r. nielegalnie wyjechał do Niemiec gdzie ukończył skrócony kurs oficerski i został wysłany na Zakarpacie w celu organizowania ukraińskich oddziałów wojskowych tzw. Siczy Zakarpackiej. W 1939 r. oddziały Szuchewycza stawiały opór Węgrom zajmującym Zakarpacie. Po upadku Rusi Zakarpackiej przybył do Gdańska gdzie kończył kurs podwyższający kwalifikacje wojskowe.

Po wybuchu wojny, zaopatrzony w odpowiednie dokumenty wyjechał do Krakowa, w końcu października 1939 r. spotkał się z Banderą. Po dokonaniu rozłamu OUN przez Banderę Szuchewycz został prowidnykiem krajowym frakcji OUN-B na teren GG, był odpowiedzialny za łączność z organizacją pod okupacją sowiecką, wspólnie z Abwehrą organizował szkolenie kadr przerzucanych przez linię demarkacyjną. Po utworzeniu w ramach Wehrmachtu banderowskiego batalionu „Nachtigal” pod dowództwem Niemca A. Herznera, Szuchewycz został jego zastępcą. Po napadzie Niemiec na ZSRR (22 czerwca 941 r.) 30 czerwca „Nachtigal” wkroczył do Lwowa. Delegację batalionu z Szuchewyczem na czele, przyjął metropolita Szeptycki, z balkonu pobłogosławił ukraiński „rząd”, który w tym samym dniu powołała frakcja Bandery. W „rządzie” dla Szuchewycza zarezerwowano stanowisko wiceministra do spraw wojskowych. Udział żołnierzy „Nachtigalu” w pogromach ludności żydowskiej i polskiej we Lwowie i po drodze do Winnicy, wbrew temu co piszą obrońcy Szuchewycza, jest dobrze udokumentowany.

Władze niemieckie nie uznały „państwa ukraińskiego” wobec Bandery zastosowały areszt domowy, wielu banderowskich aktywistów aresztowały. W sierpniu 1941 r. ukraińskie bataliony „Nachtigal” i „Roland” zostały wycofane z frontu i przekształcone w jeden policyjny 201 batalion Schutzmannschaften pod dowództwem mjr J. Pobihuszczego, jego zastępcą został Szuchewycz. Batalion został wysłany na pogranicze polesko-białoruskie i znalazł się w korpusie gen. von dem Bacha Zalewskiego. Szuchewycz jednocześnie był komendantem ukraińskiej szkoły policyjnej na Polesiu. Pod dowództwem Hauptmanna Szuchewycza oddział dokonał pacyfikacji wielu wsi polskich i ukraińskich podejrzewanych o pomoc partyzantom radzieckim. Relacje ocalałych Polaków i Ukraińców są porażające.

Na przełomie lat 1942/1943 201 batalion Schutzmannschaft został rozwiązany. Szuchewych przybył do Lwowa, podjął współpracę z Łebediem, został kierownikiem Referatu Wojskowego w Prowodzie OUN-B. Jako specjalista do spraw wojskowych zajął się organizowaniem zbrojnych struktur tzw. Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) był jej rzeczywistym dowódcą, mimo że leśnymi bojówkami na Wołyniu dowodził D. Klaczkiwśkij – „Kłym Sawur”. Szuchewycz ps. „Tur” obok partyzantów radzieckich, wymienił Polaków jako największych wrogów Ukrainy, z bezwzględnością wprowadzał w życie zbrodniczą ideologię z zastosowaniem taktyki „spalonej ziemi”.

Realizował postanowienia sformułowane na III Konferencji OUN-B (luty 1943 r.) nawiązujące do uchwały podjętej na I Kongresie OUN w 1929 r. mianowicie „rewolucji narodowej” i usuwanie okupantów z ziem ukraińskich. W miarę umacniania się struktur tzw. UPA, przystąpiono do masowych mordów bezbronnych Polaków. Był to żywioł nieobliczalny, przesuwał się z Polesia przez Wołyń, w 1944 r. dotarł do Małopolski Wschodniej.

W obliczu przewidzianej klęski Niemiec frakcja OUN-B zwołała III Nadzwyczajny Zjazd (21-25 sierpnia 1943 r.). Na zjeździe doszło do zmian personalnych w kierownictwie, zostało utworzone Biuro Prowodu, na czele którego stanął R. Szuchewycz, urzędujący dotąd prowidnyk Łebed otrzymał ważne zadanie, nawiązywanie kontaktów z aliantami zachodnimi. III Nadzwyczajny Zjazd przez apologetów OUN-UPA jest uważany za taki, na którym zapoczątkowano demokratyzację, tylko że uchwały podejmowane przez „demokratów” miały charakter jedynie taktyczny, żadnych zmian w dziedzinie ideologii i celów programowych nie było. Szuchewycz ps. „Taras Czuprynka” wydał rozkaz: „w związku z sukcesami bolszewików, należy przyśpieszyć likwidację Polaków, w pień wycinać, czysto polskie wsie palić”. Część sotni z Wołynia przemieścił na Chełmszczyznę i tereny Małopolski Wschodniej. Rozkazał zabijać Ukraińców walczących z Niemcami w szeregach Armii Radzieckiej.

Natarcie I Frontu Ukraińskiego w kierunku Lwowa rozpoczęło się 14 lipca 1944 r., z inicjatywy Szuchewycza utworzono Ukraińską Główną Radę Wyzwoleńczą (UHWR) pozorującą „demokratyczność”, miał to być organ składający się z różnych ukraińskich środowisk politycznych, de facto była to zakamuflowana struktura OUN-B. Sekretarzem generalnym (UHWR) został Szuchewycz, sekretarzem do spraw zagranicznych Łebed. Czołowi działacze OUN z rodzinami zdążyli wyjechać na Zachód, zostały bojówki z „Tarasem Czuprynką”. Do ostatnich dni Szuchewycz był lojalny wobec Bandery, po zakończeniu działań wojennych obaj maniakalni mordercy umacniali iluzje wybuchu III wojny światowej i nadal kierowali dywersyjną działalnością OUN-UPA.

W Polsce kres ludobójstwu położyła operacja „Wisła” w 1947 r. Na terenie USRR bojówki UPA terroryzowały ludność cywilną do 1950 r., z ich rąk ginęli przedstawiciele władz, nauczyciele, urzędnicy i Polacy, którzy tam pozostali. Ostatnie upowskie sotnie zlikwidowano w Karpatach, podczas obławy Wojsk Wewnętrznych we wsi Biłohorszcza pod Lwowem 5 marca 1950 r. zginął reprezentant ukraińskiego nazizmu – Roman Szuchewycz.

Monika Śladewska
Myśl Polska, nr 25-26 (22-29.06.2014)
Na zdjęciu: Roman Szuchewycz (w środku) jako oficer batalionu Nachtigal