Dudo-maniacy w akcji

DSC05994.JPG
Wiadomo mniej więcej jakie mam poglądy i że raczej trudno je obejść z prawej strony. Mam też w znajomych osoby z chyba całego spektrum światopoglądowego i religijnego, włączając w to osoby z tęczowymi nakładkami na profile. Z większością z nich udaje mi się przynajmniej wymieniać poglądy we w miarę cywilizowany sposób. Z niektórymi nawet lubię to robić regularnie i poza internetem.

W ostatnich dniach pewną część, mianowicie bliskich mi niekiedy ludzi z konserwatywnej prawicy, ogarnęła jakaś wścieklizna. Myślałem, że minie im to po zwycięstwie wyborczym ich kandydata, ale bynajmniej tak się nie stało i zjawisko się nasila:

- oto człowiek którego bardzo cenię i mam od lat za przyjaciela, dosłownie wskakuje z butów by zaciukać każdy mój komentarz krytyczny wobec poparcia dla PiS, a wreszcie rzuca mi publicznie z wściekłością „nie rżnij głupa”, gdy wytykam manipulacje tej partii;

- oto pewien konserwatywny uczony, popierający dawniej Konfederację, pomimo że ta wyzbywała się właśnie pod przewodem Krzysztofa Bosaka wszystkich wartościowych i ideowych elementów swojej tożsamości, nagle uznał że ugrupowanie to „skompromitowało się”, bo niedostatecznie entuzjastycznie i nie w całości popiera PiS. Na dodatek ta sama osoba pisze też o jakichś „pierdolcach” w odniesieniu do ludzi, którzy nie chcą posłusznie maszerować za Andrzejem Dudą.

- oto cały szereg moich długoletnich towarzyszy politycznych, dawniej fanów Asada, Donbasu, Osi Oporu i Globalnego Sojuszu Rewolucyjnego, zamieniło się w watahę PiS-owskich trolli internetowych, lajkujących taśmowo wszystkie wpisy popierające Dudę, a nawet obrażające tych, którzy go nie popierają lub niedostatecznie go popierają;

- oto pewien „statokratyczny”profil facebookowy, dawniej zdolny skrytykować rządzącą oligarchię za demontaż państwa polskiego i wyzbywanie jego suwerenności, teraz zamienia się w PiS-owską partyjną jaczejkę i pisze laurki wyborcze Dudzie;

- oto na pewnej „tradycjonalistycznej” grupie dyskusyjnej przed wyborami wylewa się potok najtańszej PiS-owskiej agitki, a równocześnie cenzuruje się i usuwa wpisy podważające głosowanie na PiS.

Wygląda to jak jakaś psychoza. Co ciekawe, z tego rodzaju postępowaniem spotkałem się tylko u zwolenników PiS i Dudy. Da się mniej więcej normalnie rozmawiać z katolikami, muzułmanami, protestantami, prawosławnymi, ateistami, głównonurtowymi liberałami a la PO, twardogłowymi komunistami, endekami, lewicą narodową, liberalnymi ludowcami, neopoganami, atlantystami i eurazjatami, żydofilami i antysemitami. Tylko gdy ktoś zaczyna popierać PiS, to coś mu się w głowie przewraca. Drodzy Dudo-maniacy, „wybory” się skończyły.
Ronald Lasecki
13.07.2020