Czy Rosja potrzebuje wartości „uniwersalnych”?

patruszew_0.JPG
Przyjęcie poprawek do Konstytucji Federacji Rosyjskiej zapoczątkuje nowy etap w dziejach rosyjskiej państwowości. Zmiany, których celem jest obrona podstawowych wartości rodzinnych, prawdy historycznej, wzmocnienie duchowego i moralnego wychowania, wsparcie i opieka państwa nad kulturą rozumianą jako unikalne dziedzictwo wieloetnicznego narodu rosyjskiego.

To właśnie duchowe i etyczne wartości stanowią podstawę światopoglądu, są punktem orientacyjnym postawy życiowej, wzajemnego zrozumienia ludzi, będąc zarazem fundamentem kształtowania się stereotypów i modeli zachowania człowieka w społeczeństwie. Zainteresowanie odpowiedzią na pytanie o to, jakie wartości są nam potrzebne, pojawia się z reguły wtedy, gdy przed społeczeństwem i państwem stoi wybór drogi dalszego rozwoju.

Kwestia wartości wybrzmiała szczególnie przy okazji szerokiej dyskusji nad poprawkami do Ustawy Zasadniczej oraz w roku 75-lecia Wielkiego Zwycięstwa. Na te wydarzenia Zachód odpowiedział aktywizacją kampanii informacyjno-propagandowej mającą na celu sfałszowanie światowej i ojczystej historii, pomniejszenie wartości Zwycięstwa i wymierzenie kolejnego ciosu w tradycyjne, rosyjskie wartości duchowe i etyczne.

Pomimo ogromnych wysiłków zaoceanicznych „partnerów” nakierowanych na zniszczenie ukształtowanego przez poprzednie pokolenia systemu wartości w Rosji, udało się zachować jego podstawowe parametry jakościowe. Ogólne pojęcie o zbiorze tradycyjnych rosyjskich wartości duchowych i etycznych przedstawione zostało nie wyczerpująco, a jedynie w lakonicznym skrócie w „Strategii bezpieczeństwa narodowego Federacji Rosyjskiej”. W szczególności mowa tu o pierwszeństwie czynnika duchowego przed materialnym, obronie ludzkiego życia, praw i wolności, rodzinie, twórczej pracy, służbie Ojczyźnie, normach moralnych i etycznych, humanizmie, miłosierdziu, sprawiedliwości, wzajemnej pomocy, kolektywizmie, historycznej jedności narodów Rosji, ciągłości historycznej naszej Ojczyzny.

Nie mniej istotny zestaw wartości duchowych i etycznych znajdziemy także w „Strategii rozwoju wychowania w Federacji Rosyjskiej do 2025 roku”. Jest on oparty na takich kategoriach, jak miłość do drugiego człowieka, sprawiedliwość, honor, sumienie, silna wola, godność osobista, wiara w dobro i dążenie do spłaty moralnego zobowiązania przed samym sobą, swoją rodziną i Ojczyzną.

System tradycyjnych rosyjskich wartości kształtował się przez wieki, by stać się duchowym i moralnym fundamentem naszego społeczeństwa. System ten leżał u źródeł historycznego zwycięstwa narodu radzieckiego w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej lat 1941-1945. To właśnie ten fundament pozwala nam na zachowanie i wzmacnianie suwerenności, bez względu na wszelkie trudności i sprzeczności rozwoju historycznego. Nasz kraj dosłownie wycierpiał swoje wartości, a dziś podstawowym zadaniem przyszłych pokoleń jest ich zachowanie i wzbogacenie.

Wartości naszego wielonarodowego i wielowyznaniowego społeczeństwa podlegają obronie przed agresywną promocją wartości nurtu neoliberalnego, które w dużym stopniu stanowią zaprzeczenie naszego punktu widzenia na świat i narzucane są czynnie przez naszych geopolitycznych przeciwników w ich walce o wpływy na rozwój cywilizacji i dominację na świecie. Widzimy, jak starają się oni niezmiennie zniszczyć wspólny dom wieloetnicznej rodziny narodów rosyjskich, zredukować znaczenie tradycyjnych drogowskazów duchowych i etycznych będących podstawą kulturowej, duchowej i w końcu również politycznej suwerenności.

Bez wątpienia podstawowe wartości wskazujące na idealne cele i cechy społeczeństwa są w dużym stopniu takie same u większości narodów. Nie ma nikogo, kto nie dążyłby do sprawiedliwości, bezpieczeństwa i dobrobytu. Obce naszemu społeczeństwu, lecz dominujące w kulturze zagranicznej wartości, określamy z reguły mianem „wartości zachodnich”. Poza tym, wielu przedstawicieli starszego i średniego pokolenia dobrze zna termin, którym szeroko posługiwano się w okresie tzw. pierestrojki i budowy nowej Rosji – „wartości ogólnoludzkie”.

Nie negując istnienia wartości wspólnych dla całej ludzkości, chcę podkreślić, że w tamtym okresie implementacja „koncepcji wartości ogólnoludzkich” z jednej strony przybliżała większości mieszkańców naszego kraju „świat zachodni”, jednak z drugiej – stworzyła możliwość propagowania wzorców społecznych i moralnych nie zawsze odpowiadających naszym tradycyjnym wartościom ojczystym. Wartości „zachodnie”, które w ostatnich dziesięcioleciach coraz częściej traktowane są jako „uniwersalne”, bo właśnie w takiej formie znalazły się w oficjalnych dokumentach Unii Europejskiej, stały się znakiem firmowym.

Aby zrozumieć w pełni ich treść i znaczenie, powinniśmy popatrzeć na historię kształtowania tych pojęć i ich interpretacji w oficjalnych dokumentach UE. Preambuła Traktatu o Unii Europejskiej (podpisanego w Maastricht 7 lutego 1992 roku) mówi o „kulturowym, religijnym i humanistycznym dziedzictwie Europy, na podstawie którego ukształtowały się uniwersalne wartości związane z nienaruszalnymi i niezbywalnymi prawami człowieka, wolnościami, demokracją, równości i praworządności”.

Traktat podkreśla, że „Unia Europejska opiera się na wartościach takich, jak szacunek dla godności ludzkiej, wolność, demokracja, równość, nadrzędność prawa, przestrzeganie praw człowieka, łącznie z prawami osób należących do mniejszości. Wspomniane wartości są jedynymi w społeczeństwie, w którym funkcjonują sporne opinie, cierpliwość, sprawiedliwość, solidarność oraz równość mężczyzn i kobiet”.

Nie sposób nie zauważyć, że niektóre wartości europejskie, jak na przykład ośmiogodzinny czas pracy, równość kobiet i mężczyzn, prawa wyborcze kobiet, pojawiły się wyłącznie dzięki wydarzeniom 1917 roku w Rosji. Tymczasem, prawa wyborcze kobiety uzyskały we Francji dopiero w 1944 roku, w Szwajcarii – w 1971 roku, a w Portugalii – dopiero w 1974 roku.

Niestety, prawdziwe życie pokazuje, że efektownie brzmiące oficjalne zapewnienia o „uniwersalnych” wartościach pozostają dziś na poziomie deklaracji, bowiem od chwili przyjęcia tych norm w świecie zachodnim konsekwentnie realizowano proces przechodzenia na neoliberalny model rozwoju.

Na Zachodzie z premedytacją rozmywano takie podstawowe pojęcia, jak rodzina, matka i ojciec, mężczyzna i kobieta. Sztucznie wdrażane ich zamienniki takie, jak „rodzic nr 1” i „rodzic nr 2” spowodowały w związku ze swą nienaturalnością z czysto biologicznego punktu widzenia powstanie konfliktu cywilizacyjnego w samym społeczeństwie zachodnioeuropejskim.

Co więcej, terminy te stoją w sprzeczności z istotą chrześcijaństwa, islamu, judaizmu i innych religii i są z ich punktu widzenia jednoznacznie wrogie. W sferze społecznej neoliberalizm wiąże się z indywidualizmem, egoizmem, kultem posiadania, niepohamowanej konsumpcji, absolutyzacją wolności do każdej formy ekspresji. Jednak nawet na samym Zachodzie nie wszyscy popierają te antywartości.

Jest na to mnóstwo przykładów. Wystarczy przypomnieć masowe protesty we Francji w styczniu 2013 roku przeciwko legalizacji małżeństw jednopłciowych. Wyszło wtedy na ulice Paryża ponad 300 tysięcy ludzi. W głosowaniu nad projektem „Małżeństw dla wszystkich” Zgromadzenie narodowe podzieliło się praktycznie na dwie części (na 565 głosujących, 225 zagłosowało przeciw ustawie). Biorąc pod uwagę poziom polaryzacji społeczeństwa francuskiego w tamtym okresie, nasuwa się pytanie: czy rzeczywiście wartości te są „uniwersalne”, czy może jednak są one przez kogoś odgórnie narzucane?

Pandemia COVID-19 z całą oczywistością obnażyła wszystkie negatywne skutki wprowadzania nowych, zachodnich wartości, pokazując przede wszystkim pogłębienie atomizacji wspólnoty, obojętność i nerwowość w obliczu nadciągającego niebezpieczeństwa.

Wszystko to dzieje się w kontekście jeszcze jednego procesu, o którym milczy się na Zachodzie. Ma miejsce systematyczna likwidacja klasy średniej, która stanowiła do tej pory konserwatywną większość gwarantującą zachowanie tradycyjnych wartości.

Katalizatorem tego procesu stała się katastrofa geopolityczna związana z rozpadem ZSRR, bowiem likwidacja głównego przeciwnika ideologicznego całkowicie rozwiązała ręce zachodniej elicie neoliberalnej. Przestała istnieć potrzeba realizacji przez klasę średnią zadania ideologicznego, bo wraz z przemianami w naszym kraju przestała mieć rację bytu wszelka demonstracja „przewagi” zachodniego stylu życia.

Zniknięcie klasy średniej wraz z zaostrzeniem kryzysu migracyjnego doprowadziło z kolei do odrodzenia jaskiniowego nacjonalizmu, który w praktyce wspierany jest przez Stany Zjednoczone i wiodące kraje „zjednoczonej” Europy, na przykład na Ukrainie.

Powracają skrajnie prawicowe i nacjonalistyczne partie w całej Europie. Poza wszystkim innym, nowe zachodnie wartości skutkowały torturami w więzieniach Guantanamo i Afganistanu, stymulowały odmowy służby w armii i obrony Ojczyzny. Stanowczy sprzeciw wyrażany przez niektóre kraje wzbraniające się przed przyjęciem tych norm prowadzi do nakładania sankcji skierowanych przeciwko całym narodom. Cała uprzednia konstrukcja tradycyjnych zachodnich wartości przeszła taką mutację, że zbiór współczesnych, „uniwersalnych” norm w zasadzie nie ma nic wspólnego ze znanym nam wcześniej, tradycyjnym systemem wartości cywilizacji europejskiej.

Chodzi tu już nie o zamianę jednych wartości przez inne. Trzeba tu mówić o powstaniu nowego systemu ideologicznego, który zaprogramowany jest do zniszczenia wszelkich tradycyjnych wartości religijnych, duchowych i moralnych, będących istotnym fundamentem suwerennych państw i narodów.

Nowe wartości zachodnie dążą do narzucenia całemu światu jednego, obcego światopoglądu. Ideologowie Zachodu stawiają państwa i całe narody przed wyborem: albo przyjmiecie „wartości uniwersalne”, albo uznamy wasze wartości za niewłaściwe i amoralne.

W ten sposób każda próba dostosowania rosyjskich i innych wartości do wartości oficjalnie uznanych za „uniwersalne” przeradza się w agresję socjokulturową zmierzającą do rozbicia tradycyjnych systemów wartości w innych krajach.

W warunkach cyfryzacji współczesnego społeczeństwa, degradacji systemu stosunków międzynarodowych i bezpieczeństwa międzynarodowego, kolektywny Zachód dąży do wprowadzenia neoliberalnych dogmatów do świadomości obywateli Rosji i naszych rodaków na całym świecie, atakując nie tylko tradycyjne, rosyjskie wartości duchowe i moralne, ale też prawdziwe, rzeczywiście wspólne całej ludzkości wartości, na których opierają się fundamenty państw. Jednocześnie wykorzystuje się intensywnie ideologiczną formułę „konfliktu cywilizacji”.

Działanie tych wartości okazało się nie mniej destruktywnym również dla systemu bezpieczeństwa międzynarodowego. Zastąpienie norm międzynarodowych prawem silniejszego, zaprowadzającego ogniem i mieczem „wolność i demokrację” w zachodnim rozumieniu wszędzie tam, gdzie nie mają one racji bytu z uwagi na miejscowe uwarunkowania historyczne, religijne, etnologiczne i inne, doprowadziło już do tragedii Iraku, Syrii i Libii. Oddzielną kartą hańby dla wszystkich państw NATO były i na zawsze pozostaną barbarzyńskie naloty na Jugosławię.

Atak ma miejsce na „wszystkich frontach” tej wojny „hybrydowej”. Celem głównego uderzenia jest rozmycie sformowanych na przestrzeni wieków tradycji różnych narodów, ich języka, wiary i pamięci historycznej pokoleń. Nowe normy i wartości nie mogą być w żadnym wypadku zaakceptowane przez wieloetniczny naród rosyjski.

W tym kontekście niezwykle ważna staje się odpowiedź na pytanie o to, co Rosja proponuje światu w zamian. W odróżnieniu od Zachodu, Rosja oferuje nowy wybór cywilizacyjny, którego rdzeń stanowi równość, sprawiedliwość, nieingerencja w sprawy wewnętrzne, unikanie tonu mentorskiego i stawiania jakichkolwiek warunków wstępnych dla wzajemnie korzystnej współpracy.

Rosja proponuje przyznanie narodowej suwerenności, w tym na poziomie kulturowym i duchowo-moralnym, statusu najważniejszej wartości i fundamentu budowy cywilizacji ludzkiej. Nie ma wątpliwości, że liczba zwolenników takiego wyboru na świecie będzie rosnąć, tworząc warunki sprzyjające zagwarantowaniu rozwoju i rozkwitu różnych państw i narodów.

Nikołaj Patruszew
Tekst opublikowany w dzienniku „Rossijskaja Gazieta” z 17 czerwca 2020.
Nikołaj Patruszew jest sekretarzem Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej.
Myśl Polska, nr 27-28 (5-12.07.2020)

Dzial: