Nasi na Facebooku (1)

facebook.jpg
Kryzys epidemiczny ujawnił z całą jaskrawością całkowitą zbędność ociężałego biurokratycznego molocha nazywającego się Unią Europejską: jest ona do niczego niepotrzebna narodom Europy, a już na pewno do życia.

Jeżeli zatem z tej smutnej opresji można wyprowadzić jakieś dobro, to po pokonaniu epidemii powinien powstać od Atlantyku do Bugu i od Laponii po Kretę wielki ruch narodów europejskich pod hasłem: PRECZ Z UNIĄ EUROPEJSKĄ! Zburzyć tę ruderę, umiejącą tylko zatruwać nasz kontynent wyziewami zboczonych ideologii i utrudniać życie absurdalnymi przepisami, aż do samej podłogi (celowo nie piszę „do fundamentów”, bo takowych ten sztuczny twór nie ma).
Prof. Jacek Bartyzel

Przed wybuchem epidemii sądziłem, że były dwie możliwości, w których obecnie urzędujący Prezydent RP mógł przegrać:
1. Do drugiej tury wchodzi Władysław Kosiniak-Kamysz, który jako jedyny miał szansę na pozyskanie wyborców centrowych i konserwatywnych (pozostali kandydaci opozycji musieliby zrezygnować). 2. W drugim przypadku wystarczyłoby, aby Konfederacja zaapelowała do swoich wyborców o nie branie udziału w II turze. Biorąc pod uwagę to, jak PiS traktuje Konfederatów wcale nie było nierealne. Problem w tym, że poza wyborcami PiS PAD ma olbrzymie problemy z poszerzeniem elektoratu, ponieważ jest ściśle utożsamiany z polityką obecnie rządzących. W jeszcze gorszej sytuacji PAD znalazł się po wybuchu epidemii w Europie. Jedynie domyślam się, obserwując z rzadka sondaże, że jego notowania przed wyborami notowały niewielki, ale stabilny spadek (zmęczenie społeczeństwa władzą). Tymczasem teraz, próba przeforsowania wyborów w maju na pewno zostanie źle odebrana przez społeczeństwo, bez względu na stadium epidemii. Pałac PAD na pewno też zdaje sobie sprawę, że ewentualne wybory za rok będzie mu jeszcze trudniej wygrać. Są więc między młotem a kowadłem.
Damian Małecki

Czy koronawirus jest niebezpieczny? Do niedana dość powszechnie wielu upowszechniało na FB różnego rodzaju memy, listy, porównania, z których wynikało, że przypadki śmieci z powodu koronawirusa to jest jakiś zupełny margines, całkowicie się nieliczący w ogólnej liczbie przypadków śmierci. Ergo, nie ma się czego bać, a ci co wskazują na niebezpieczeństwo, czynią to bez żadnych podstaw. Wiele z tych osób już zrozumiało, że nie mieli racji, inni jeszcze nie. Może zatem przedstawię pewną prostą analizę, dotyczącą Włoch, która pokazuje, jaki faktycznie jest wpływ koronawirusa i jego udział w ogólnym wolumenie zgonów. Średnio we Włoszech dziennie umiera około 1700 osób (ponad 600 tys. rocznie). Tymczasem wczoraj (15.03) z powodu koronawirusa umarło we Włoszech 368 osób, zaś dziś 349. Oznacza to, że koronawirus, przez te dni, odpowiada za około 20 procent, czyli za co piąty przypadek śmierci, we Włoszech. To już jest bardzo dużo i chyba nikt, w miarę rozsądny, nie będzie twierdził, że to jest jakiś margines. Tak się sprawy mają.
Stanisław Lewicki

Była zima 1957 roku. W Polsce szalała tzw. grypa azjatycka. Chodziłem wtedy do 5 klasy szkoły podstawowej. Pewnego dnia było nas w szkole tylko kilkunastu uczniów. Kierownik szkoły zebrał nas do jednej klasy wziął książkę do ręki i zaczął czytać fragment z Potopu, z Zagłobą w roli głównej. Tak mnie ta historia zaciekawiła, że przeczytałem w następnych tygodniach cały „Potop”, a następnie całą trylogię. Tak się zaczęła moja miłość do książki, która trwa do dziś i której zawdzięczam cały kierunek życiowej drogi. Dedykuje to osobiste wspomnienie wszystkim uczniom, którzy muszą przez dwa tygodnie pozostać w domu, oby przeżyły przy tej okazji podobną przygodę.
Ryszard Miazek

Pamiętam jakie wrażenie w Pradze zrobiła na mnie wizyta chińskiej delegacji, a ściślej przygotowania do niej. Całe centrum Pragi w chińskich flagach, delegacja podjęta iście po królewsku. W tym samym czasie w Polsce malowano murale pt. Wolny Tybet i takie tam dyrdymały... Czesi, którzy uważają się za demokratów nie mniejszych niż Francuzi czy Amerykanie nie pozwolili aby Tybet czy chiński komunizm przeszkadzał im w systematycznym budowaniu dobrych relacji z Chinami i są tego efekty. Dwa dni temu Czechy zwróciły się o pomoc do Chin, w efekcie czego dziś w nocy w Pradze wylądował czeski wojskowy transportowiec, który na pokładzie przywiózł z Chin 150 tysięcy najnowszych szybkich testów na obecność koronawirusa. A my sobie wracajmy do malowania antychińskich murali i ujadania na rzekomy chiński komunizm. To jest ta różnica w mentalności między nimi a nami.
Arkadiusz Miksa

To by było tyle w temacie tego, że Komisja Europejska zaczęła w końcu coś robić. Pandemia obnażyła całkowitą niezdolność Unii Europejskiej do jakiekolwiek działania, mimo że koordynacji działań w obszarze zarządzania największym kryzysem społecznym w Europie od dekad można by od tego superbiurokratycznego tworu oczekiwać w pierwszej kolejności. UE okazała się trupem, a europejskie państwa w sprawie pomocy rozmawiają na własną rękę z Chinami.
Tadeusz Matuszkiewicz

Andrzej Duda zwołał konferencję prasową. Powiedział na niej, że ze względów bezpieczeństwa nie odbędzie się Rada Gabinetowa, gdyż minister środowiska złapał koronawirusa i że trwa procedura sprawdzania reszty ministrów. – Bezpieczeństwo jest najważniejsze – stwierdził. Hmmm... W dobie Internetu i urządzeń mobilnych, bezpiecznych sieci teleinformatycznych, głowa państwa oznajmia wystraszonym obywatelom i przedsiębiorcom, że ważna Rada Gabinetowa się nie odbędzie. Może będzie jutro. Ale to się dopiero okaże. Okazuje się, że pierwszy obywatel państwa nie jest w stanie zarządzić czegoś tak oczywistego w dzisiejszych czasach, jak telekonferencja, by po jej zakończeniu oznajmić rodakom, jaką pomoc dla przedsiębiorców przygotował rząd we współpracy z prezydentem RP. Kurtyna.
Maciej Eckardt

Prezydent Duda poprosił Chiny o pomoc w zapewnieniu polskiej służbie zdrowia środków ochrony osobistej. A dlaczego nie zwrócił się z tym do UE i USA? I nagle w polskich mediach zaczęto mówić „Chińska Republika Ludowa". Nie komunistyczne Chiny, nie reżim komunistyczny, ale Chińska Republika Ludowa. Gdzie się podziała Hanna Shen - mieszkająca na Tajwanie korespondentka Gazety Polskiej i innych prawicowych mediów polskich, od 10 lat plująca jadem w tych mediach na tę Chińską Republikę Ludową. Np. 19 czerwca 2019 r. pani Shen w wywiadzie dla pana Rachonia w Polskim Radiu 24 ostrzegała: „Nie rozumiemy w Polsce, jakie jest zagrożenie ze strony Chin. Nie rozumiemy, że Nowy Jedwabny Szlak to nie jest tylko współpraca gospodarcza. Za tym może przyjść armia chińska. Z chińskimi inwestycjami przychodzą pożyczki, które uzależniają dane państwo”. Z kolei Rachoń stwierdził: „Wiadomo, państwo chińskie jest państwem totalitarnym”. I nagle to wszystko ucichło (na jak długo?). Prezydent Duda prosi Chiny o pomoc.
Bohdan Piętka

Tarcza antykryzysowa pana premiera zakłada obniżkę o 20% na czas nieokreślony pensji pracowników przedsiębiorstw i instytucji, które miały przestój z powodu pandemii koronawirusa. Pomysł neoliberała Glapińskiego został zrealizowany natychmiast. Z tą różnicą, że w przeciwieństwie do pierwotnej propozycji Glapińskiego obniżka płac nie zostanie potem wyrównana. Tak więc za pandemię koronawirusa pan premier Morawiecki kazał zapłacić pracownikom. A wystarczy wstrzymać 500 plus do końca roku i już w kasie państwa jest 30 mld. Nie mówiąc o 13-tych i 14-tych emeryturach. Ale przecież łapówki wyborczej wstrzymać nie można.
Bohdan Piętka

W ubiegły czwartek brałem udział w Muzeum Niepodległości w promocji V wydania niezwykłej książki „Agaton, Stanisław Jankowski. Z fałszywym ausweisem w okupowanej Warszawie”, poszerzonego o niepublikowane wcześniej materiały. Książka niezwykła, opisująca z perspektywy losów jej bohaterów szczególna rolę jaka w kresie wojny przypadła polskiej inteligencji. Powstanie państwa podziemnego, prawdziwego fenomenu w całej okupowanej Europie, to przede wszystkim jej zasługa. Straty tej warstwy społecznej w kresie wojny wyniosły 50% jej przedwojennego stanu. Żadna warstwa społeczna nie zapłaciła tak wysokiej ceny, ale też żadna inna nie jest tak silnie związana z państwem i za nie odpowiedzialna. Dobra lektura w czasie przymusowej kwarantanny, ma ona bowiem także bardzo aktualne przesłanie adresowane w okresie walki z pandemią. Wszystkie oczy zwrócone są dziś na pracowników służby zdrowia, którzy znaleźli się na pierwszym froncie tej walki, a przecież nie brakuje wśród nich osób z grupy podwyższonego ryzyka., które powinny zostać w domu. Inaczej patrzymy tez na rządzących, którzy stanowią sztab dowodzący całą akcją. Taka niecodzienna lekcja obywatelskiego wychowania on-line.
Ryszard Miazek

„Prokremlowskie media były bardzo aktywne w szerzeniu dezinformacji o koronawirusie, których celem było wzmocnienia kryzysu w dziedzinie zdrowia publicznego na Zachodzie, szczególnie poprzez podkopywanie zaufania w system ochrony zdrowia (…). Kampania ma na celu zwiększenie zamieszania, paniki i strachu oraz uniemożliwienie ludziom dostępu do wiarygodnych informacji o wirusie i przepisach dotyczących bezpieczeństwa publicznego” – głosi raport „unijnych ekspertów”. Powiedzmy sobie szczerze, przypomina to toczka w toczkę tłumaczenia słabości poprzedniego systemu w Polsce i ZSRR „knowaniami zachodniego imperializmu”. Jak widać role się odwróciły.
Jan Engelgard

Myśl Polska, nr 13-14 (29.03-5,04.2020)
Stała rubryka MP, od tego numeru będzie także w sieci, stąd numer 1.